Opublikowano:: pt., październik 8th, 2021

Split akcji – tajemnicza oczywistość czy oczywista tajemnica?

Jak zapewne zdołaliście zauważyć, na decyzje inwestorów wpływają nie tylko czynniki ekonomiczne, ale także czynniki związane z zachowaniem czy postrzeganiem świata. Bardzo trafnym przykładem może być split akcji. Faktycznie jest to tylko zmiana liczbowa i nie powoduje zmian na przykład w bilansie spółki, więc wartość akcji również powinna pozostać niezmieniona. Jednak tak nie jest, a dziś wyjaśnię się dlaczego.

Poznaj dobrze aktywo, w które inwestujesz

Akcje, obligacje, nieruchomości, złoto – obecnie wiele osób zastanawia się w co najlepiej inwestować? Najlepszym rozwiązaniem jest budowa portfela zawierającego kilka różnych klas aktywów. Dywersyfikacja pozwala spokojnie przejść przez trudne okresy, gdy dany walor ma spadek kursu.

Każda z klas aktywów ma swoją specyfikę i odmiennie reaguje na zachowania rynku. Przykładowo, zanim kupisz duży pakiet akcji powinieneś poznać podstawowe pojęcia i mechanizmy inwestowania w te papiery wartościowe. Dobra edukacja giełdowa w dużym stopniu przybliży cię do świata wielkich pieniędzy i udanych transakcji finansowych.

Split akcji – co to jest i po co się go przeprowadza?

Podział akcji (w literaturze częściej jako split akcji, ale też forward stock split) oznacza emisję większej liczby akcji obecnym akcjonariuszom bez osłabiania wartości ich udziałów. Podziały akcji zwiększają więc liczbę akcji pozostających w obrocie i obniżają indywidualną wartość każdej akcji. Co ważne jest to dobrowolna decyzja spółki.

Dla przykładu, mamy 10 akcji za 10 złotych za jedną, spółki X. Udziały są zatem łącznie warte 100 złotych. Ogłaszany jest split akcji 2 za 1. Po dokonaniu splitu będziemy posiadać 20 akcji po 5 złotych za sztukę. Wciąż udziały będą warte 100 złotych. W przykładzie założyliśmy, że cena jest stała. Oczywiście cena jest zmienna (o ile notowana jest na giełdach), a po splicie dalej może się zmieniać.

Zazwyczaj splity akcji były przeprowadzane, aby utrzymać cenę jednostkową akcji na niezbyt wysokim poziomie. W Stanach Zjednoczonych było to według niektórych teoretyków 200 dolarów. Dziś jednak ten próg nie jest żadnym wyznacznikiem. Udziały w Tesli kosztują ponad 600 dolarów, a Amazonu ponad 3 tysiące dolarów.

Split akcji ułatwia inwestorom indywidualnym zakup niewielkiej liczby akcji. Jako ciekawostkę warto dodać, że Coca-Cola od 1960 roku dokonała aż 9 splitów w różnym czasie. Posiadając tylko jedną akcję Coca-Coli przed 1960 mielibyśmy dziś już 1152 akcji.

Podziały akcji miały również wpływ na obniżenie prowizji od obrotu bardzo małymi pakietami akcji. Wzrost popularności platform internetowych (internetowych brokerów), obniżenie prowizji przez wszystkich maklerów i większa dostępność do instrumentów pochodnych sprawiły, że splity akcji nie są już tak atrakcyjne.

Jednak nie zawsze przy wysokiej cenie akcji przeprowadza się ich split. Znamiennym przykładem są akcje funduszu Warrena Buffeta, Berkshire Hathaway. Nigdy nie dokonano ich podziału i jedna akcja kosztuje ok. 400 tysięcy dolarów. Ma to wynikać rzekomo z filozofii Buffeta. Nie chce on przyciągać krótkotrwałych inwestorów.

W Polsce dobrym przykładem jest spółka odzieżowa, LPP. Nie planuje splitu akcji mimo, że jedna akcja kosztuje ok. 8,5 tysiąca złotych. Wynika to z kwestii dotyczących akcji uprzywilejowanych. Aktualnie kontrolujący spółkę mają 19% akcji, ale są one uprzywilejowane i dzięki temu mają 54% głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Stary Kodeks spółek handlowych dopuszczał, aby jedna akcja uprzywilejowana miała aż 5 głosów. Nowy kodeks (z 2000 roku) pozwala tylko na 2 głosy dla akcji uprzywilejowanej. Nie wiadomo czy po splicie akcjonariusze nie utraciliby przywileju – opinie ekspertów są podzielone, a wykładnia niejasna. Właściciele nie chcą ryzykować.

Inwestowanie

Podział akcji – początek bańki?

Ostatnio akcje Tesli wzrosły o ok. 37% (po uwzględnieniu splitu) od momentu ogłoszenia splitu, do jego dokonania. Natomiast przy Apple stopa zwrotu w okresie od ogłoszenia do realizacji splitu wyniósł ok. 25%. Nie pojawiły się wtedy żadne nowe istotne informacje dotyczące spółki, a reszta rynku odnotowała znacznie niższy wzrost. 

Niektórzy uważają, że za splitem akcji idzie też informacja do rynku. Ma wyrażać pozytywne nastawienie kierownictwa do rozwoju spółki oraz bardzo optymistyczne oczekiwania dotyczące przyszłego wzrostu. Według badań, inwestowanie w akcje dużych spółek, które dokonują podziału, konsekwentnie przewyższają rynek średnio o 5% w ciągu następnego roku. Tworzenie portfela opartego na informacje dot. podziału akcji powinno więc być bardzo atrakcyjne.

Jednak na efektywnych rynkach taki efekt nie powinien być zauważalny. Cena powinna odzwierciedlać to, co jest i ewentualnie co będzie. Można więc mówić, że taka nieadekwatność ceny jest bańką. Uważa się, że jej pęknięcie może nigdy nie nastąpić. Na alokujących będą wpływały inne informacje dot. spółki i branży, które będą miały większy wpływ niż nieadekwatna wycena w przeszłości.

Jak chcesz ryzykować, ryzykuj!

Kwestie dotyczące splitu akcji są skomplikowane metodologiczne i można pozostawić je dla akademickich rozważań. Niemniej, kupując udziały dużych spółek w momencie ogłoszenia splitu możemy zazwyczaj liczyć na wyższe stopy zwrotu. Co istotne, tak było kiedyś. Nie wiadomo czy poszerzenie wiedzy na ten temat, czy generalnie zmiany na rynkach nie sprawią, że będzie to reguła albo, przeciwnie, nie będzie to już nigdy występowało.

Wciąż należy mieć świadomość, że nie jesteśmy tutaj sprytniejsi niż rynek. Ponadto wielce możliwe jest pęknięcie bańki, zwłaszcza jeśli cena spółki nawet przed splitem była sztucznie wywindowana. Inwestowanie w akcje przed splitem może być co najwyżej jedną z metod na dywersyfikację ryzyka portfela.