Opublikowano:: śr, Lut 3rd, 2016

Zuzia, Zuzanna, a może Żaba? O wyborze imienia dla dziecka

Przynależy nam jedno imię na całe życie i w dodatku nie od nas zależy, jak będzie brzmiało. Imię, które nadamy naszemu potomkowi, to nie śpiochy, które możemy zmienić, gdy już się znoszą, albo gdy dziecko już z nich wyrośnie. Dlatego kwestię tę należy dobrze rozważyć i nie ulegać chwilowym modom. Owszem, upodobania co do brzmienia imion to kwestia subiektywna, ale warto spróbować być trochę przenikliwym i poprzewidywać: czy moje dziecko będzie zadowolone z imienia, które chcę mu nadać? Takie rozważania stają się szczególnie istotne w obliczu nowego prawa, które znacznie poszerza możliwości rodziców w tym zakresie.

8407203540_c83c7c5fc7_zWraz z początkiem marca 2015 roku weszło w życie Prawo o aktach stanu cywilnego. Zgodnie z nim polskim dzieciom można nadawać także imiona obcego pochodzenia i niewskazujące jednoznacznie na płeć dziecka. W dalszym ciągu potomkowi można nadać dwa imiona i nie mogą mieć one charakteru ośmieszającego, nieprzyzwoitego, nie powinny także przybierać formy zdrobniałej. Jeśli na chwilę zatrzymamy się nad tymi wytycznymi, z łatwością dostrzeżemy ich sensowność.

Jeśli sami rodzice nie myślą o swoim dziecku i jego życiu racjonalnie, rolę tę przejmuje urząd. Nie przyjmuje on wniosków o nadanie konkretnego imienia za każdym razem, gdy stwierdzi niezgodność z przytoczonymi wyżej zasadami. Imię Zuzia brzmi bowiem uroczo, jeśli nazywać w ten sposób dziecko; w dorosłym życiu jednak imię zdrobniałe, bez swej pełnej formy, będzie niepoważne i infantylne. O imionach brzmiących obraźliwie czy powszechnie kojarzących się z nieprzyzwoitymi tematami, wspominać raczej nie musimy. Choć może by należało, bo co jakiś czas zdarzają się przypadki, w których rodzice próbują przeforsować imię Kurtyzana lub Kermit.

Na początku obowiązywania nowej ustawy wydawało się, że właśnie rozwiązano worek z przedziwacznie i ośmieszająco brzmiącymi imionami. Stało się jednak zupełnie inaczej. Pierwsze miejsca w rankingu najczęściej nadawanych w minionym roku imion polskim dzieciom zajmują znane od 6274770380_7c03793e2a_zwieków, tradycyjne imiona: Jakub, Zuzanna (nie Zuzia!), Jan, Antoni, Zofia i Alicja. To bardzo optymistycznie wyglądająca prognoza na przyszłość. Gdyby jednak rodzice postanowili w przyszłości odważniej wykorzystać nowe przepisy, wciąż ostatnie słowo należy do pracownika Urzędu Stanu Cywilnego.

Imię dziecka nie musi dziś już jednoznacznie wskazywać na płeć dziecka. Mogłoby się więc wydawać, że imioniem może się więc stać dziś każde niemal słowo – Dąb, Legia, Unia, Solidariusz… To jak najbardziej autentyczne przykłady. Jeśli w ocenie urzędu takie nowo powstałe imię jest śmieszne, dziwne, obraźliwe czy w jakikolwiek inny sposób niestosowne – warto tę decyzję przyjąć z pokorą. Opinia osoby z zewnątrz jest obiektywna, dla rodziców powinna być sygnałem: istnieje duże prawdopodobieństwo, że imię nie spodoba się obdarowanemu nim dziecku. Tak samo nie zaakceptuje go społeczeństwo. Sądowne walki zwykle nie mają sensu. Bo co przyjdzie nam z tak zatwardziałego obstawania przy swojej decyzji, jeśli dziecko po osiągnięciu pełnoletności i tak zmieni niesatysfakcjonujące je imię?

Pozdrawiamy, Ubranet.pl

Skomentuj artykuł

UWAGA: Komentarze obraźliwe i spam, nie będą zatwierdzane.