Opublikowano:: czw, Paź 29th, 2015

Zapomniane zawody. Czy mają szanse powrócić?

Postęp technologiczny, rozwój maszyn nowej generacji, masowa produkcja – to wszystko pozbawia wyjątkowości i tego magicznego pierwiastka, który decyduje o jakości danego wyrobu. Człowiek lubi sobie życie ułatwiać – i nie ma w tym nic dziwnego. Chcemy, aby wszystko było łatwiej i szybciej. Dostępność wszystkiego czyni z nas wygodnych i nastawionych na ciągłą konsumpcję. Czy zapomnieliśmy już o zawodach naszych dziadków i przyjemności z celebrowania chwili?

torebka-skorzana-damska-slow-flow-30528003a-797c93a9

Myślimy tu o zapomnianych zawodach, które ostatnio, paradoksalnie, powracają na salony i stają się synonimem luksusu. We współczesnym świecie dominują dwie – równie silne – tendencje. Z jednej strony jesteśmy nastawieni na ciągły rozwój, pogoń za pieniądzem i uwielbiamy otaczać się dobrami luksusowymi. Z drugiej strony, coraz więcej z nas, dąży do spokoju, odpoczynku na łonie natury, doceniając indywidualizm – również w przedmiotach codziennego użytku.

Zapomniane do niedawna zawody rzemieślnicze, przeżywają swój renesans. Jest im niestety bardzo trudno, ponieważ jak niewielki zakład kaletniczy, szewc czy zegarmistrz wygrać ma z międzynarodową korporacją? Problemem jest również sprowadzenie starannie wyselekcjonowanych materiałów, które wędrują do Polski z dalekich krajów. Nie mówiąc już o braku młodzieży, która nie chce kształcić się w zawodach rzemieślniczych. Rzemieślnik musi być cierpliwy, dokładny, pobrać staranną naukę i uczyć się od Mistrza. A komu chce się dziś poświęcać tyle czasu na wielostopniową edukacje, która może nie przynieść oczekiwanych rezultatów? A przecież ręcznie robione rękawiczki, torebka czy zegarek z ręcznym mechanizmem to przedmioty, które mogą służyć nawet przez całe życie. Oczywiście tego typu usługi muszą swoje kosztować – jeżeli na ręcznie wykonane buty czeka się nawet miesiąc to praca szewca musi zostać odpowiednio wynagrodzona, nie mówiąc już o materiałach, które są najwyżej jakości.

W każdym mieście – czy tym większym czy też mniejszym – znajdują się schowane w zakamarkach zakłady rzemieślnicze, które zdobią stare, często jeszcze przedwojenne szyldy. Być może warto tam czasami zajrzeć? Może odkryjemy coś niezwykłego? A może zmieni to nasze podejście do zakupów? Metodą małych kroków możemy spróbować wyzwolić się spod przymusu kupowania dużo i byle jak. Zamiast dziesiątej torebki w tym roku, poszukajmy jednej, która będzie wyjątkowa i zmieni nasze podejście do mody. Wyjątkowa galanteria skórzana to taka, która powstaje z myślą o jej użytkownikach. Masowa produkcja, brak przywiązywania uwagi do szczegółów, kopiowanie tych samych wzorców – dlaczego ulegać tej modzie, skoro można się wyróżnić?

Pozdrawiamy, Zespół ZWS Baron

Skomentuj artykuł

UWAGA: Komentarze obraźliwe i spam, nie będą zatwierdzane.