Opublikowano:: wt, Sty 26th, 2016

Powstanie Styczniowe – pamiętajmy!

Dokładnie 22 stycznia minęła nam kolejna rocznica wybuchu Powstania Styczniowego. Niewielu z nas o tym pamięta. A przecież dla ówczesnego kraju, który został rozebrany przez trzech sąsiadów, był to ważny moment. Szczególnie że do dziś mówią o nim podręczniki do historii. Należy zatem wspomnieć o tym wydarzeniu! Chociażby po to, aby odświeżyć pamięć tych, którzy zapomnieli.

153 lata temu ogłoszony został manifest przeciwko Imperium Rosyjskiemu. Został wydany przez Komitet Centralny Narodowy w Warszawie. Co ważniejsze manifest przekształcał Komitet Centralny w Tymczasowy Rząd Narodowy. A sam komunikat wyzywał mieszkańców do walki przeciwko państwu cara Aleksandra II Romanowa. Głównym założeniem powstania było utworzenie niepodległego państwa.

Królestwo Polskie jako pierwsze zareagowało na manifest. Powstanie wybuchło jeszcze tego samego dnia. Litwa do powstania przyłączyła się dopiero 1 lutego. Warto zaznaczyć, że było to największe polskie powstanie narodowe, chociaż zasięgiem objęło jedynie tereny zaboru rosyjskiego. Wszystko za sprawą tego, że spotkało się z dość entuzjastycznym poparciem społeczeństwa. Dlatego też działania powstańcze przybrały charakter wojny partyzanckiej. Podczas tych dziesięciu miesięcy trwania powstania, stoczono około 1200 bitew. Co w przypadku tak krótkiego okresu jest liczbą dość dużą.

Niestety nie wszystkie terytoria zaboru rosyjskiego poparły powstanie. Dobrym tego przykładem jest Białoruś, gdzie społeczeństwo praktycznie całkowicie nie akceptowało działań wyzwoleńczych. Pomimo wielu działań zakończonych powodzeniem, całe powstanie zakończyło się klęską. Mało tego, dla wielu udział w walkach skończył się tragicznie. W wyniku walk zginęło wiele tysięcy uczestników. Duża część została stracona. Kilkadziesiąt tysięcy skazano na katorgę lub wysłano na Syberię, co w zasadzie oznaczało śmierć. Sam fakt wystąpienia przeciw władzy rosyjskiej nie spowodował znacznej poprawy sytuacji w zaborze. Powstanie wpłynęło jednak na dwa inne zabory. Tam zaczęto traktować społeczeństwo znacznie lepiej, a co ważniejsze uwłaszczono chłopów.

Powstanie nie mogłoby odbyć się bez użycia znacznych ilości broni. Kupowano ja w Anglii oraz Francji. Niejednokrotnie było to dość trudne zadanie. Podstawową bronią, jakiej używano były oczywiście szable. W tamtym czasie każdy szlachcic posiadał niejedną, więc dostęp do broni siecznej był naprawdę duży. Ten typ broni miał duży wpływ na rozwój walk. Dlaczego? Były to czasy, kiedy przeładowanie broni palnej mogło zająć znaczną ilość czasu. W starciu bezpośrednim sięgano wtedy po szablę, a nie prochownicę oraz pocisk.

Jako że powstanie miało charakter partyzancki, duża część broni pochodziła z domowych gospodarstw. Nie dziwi więc fakt, że dość powszechną bronią były kosy. Tutaj pojawiają się oddziały kosynierów. Żołnierze pieszych formacji ochotniczych i milicyjnych. Tworzono je na zasadzie pospolitego ruszenia, których podstawową bronią były kosy bojowe.

Warto także zauważyć, że zarówno powstańcy, jak i żołnierze Armii Carskiej wykorzystywali broń palną. Fotografie oraz różnego rodzaju dokumenty wskazują na to, że powstańcy najczęściej używali francuskiego sześciostrzałowego rewolweru Lefaucheux model 1858. Drugim popularnym rewolwerem był Colt NAVY 1851 – pierwszy naprawdę duży sukces Colta. Szczególnie że był używany przez wiele sił militarnych na świecie.

Występowały również karabiny. W tym wypadku najczęściej była to broń zdobyczna. Jednak w trakcie walk zadatkowano w Londynie 8 tysięcy karabinów oraz 5 tysięcy sztuk tańszej broni starego typu z Genui.

W tym jednak wypadku o klęsce powstania w dużej części przesądziły dysproporcje w liczebności. Niestety, ale powstańcy nie mieli specjalnych szans przy ogromie armii Aleksandra II.

Pamiętajmy o historii naszego kraju!

Pozdrawiamy, Galeriareplik.pl

Skomentuj artykuł

UWAGA: Komentarze obraźliwe i spam, nie będą zatwierdzane.