Opublikowano:: śr, Lut 3rd, 2016

Niedziela w centrum handlowym. Dobry pomysł?

Centra, pasaże, galerie. Obiekty zrzeszające w jednym miejscu sklepy, butiki, markety, kina i restauracje wyrastają w naszym kraju jak grzyby po deszczu. Wielu z nas kręci na te inwestycje nosem, pytając: „a gdzie parki, zieleń miejska, natura?”. Jednak takie zagospodarowanie przestrzeni miast ma swoje uzasadnienie w upodobaniach konsumentów. Gdybyśmy nie odwiedzali galerii i nie pokazywali tym samym, że jest na nie zapotrzebowanie, kolejnych budynków nie wznoszono by w tak szybkim tempie. A taka jest właśnie prawda – swój wolny czas coraz częściej spędzamy w centrach handlowych. Bardzo często całymi rodzinami. W czym tkwi ten fenomen? Jak się to przekłada na nasze relacje i rozwój dzieci? I czy popołudnia w galerii zasługują wyłącznie na potępienie?
16270412782_7a36d7f62d_zPrzeciwnicy galerii mówią: za dużo tu sztucznego światła, klimatyzacji, tłoku i hałasu. Mamy zajęte są oglądaniem butów i torebek, ojcowie wybierają sprzęt RTV. A dzieci? Dzieci pozostawione same sobie biegają po sklepach, robiąc bałagan i przyprawiając o ból głowy obsługę i ochroniarzy. W ten sposób trudno budować więzi między poszczególnymi członkami rodziny, poza tym częste przebywanie dzieci w otoczeniu wszechobecnych materialnych dóbr czyni z nich młodych konsumpcjonistów. A jak często słyszy się o tym, że rodzice w galerii zgubili swoją pociechę… Czy sytuacja naprawdę wygląda aż tak źle?

W dzisiejszych czasach trudno zawsze w pełni poświęcić się tylko jednej czynności. Niespieszny spacer całą rodziną i pogłębione rozmowy, gdy oboje rodziców pracuje, a dzieci z jednych zajęć pozalekcyjnych biegną na kolejne? Chociaż bardzo byśmy chcieli, niezbyt często jest to możliwe. Skoro tak wiele czynności musimy robić w tym samym momencie, dlaczego nie wykorzystać do tego czasu spędzonego w centrum handlowym?8259402747_c6ecddd5fa_z

Wystarczy tylko odpowiednio się zorganizować. Raz w tygodniu odwiedźcie market i uzupełnijcie kuchenne zapasy. Dzieciom obiecajcie „nagrodę” za pomoc i sprawnie zrobione zakupy. Jaką? Gdy wypełnicie już wszystkie obowiązki, idźcie do kina albo na obiad do restauracji, której klimat sprzyjać będzie wyciszeniu i rozmowie. Jeśli natomiast chcecie spokojnie poszukać sukienki i garnituru na specjalną okazję, lub potrzebujecie po prostu odświeżyć garderobę, warto na ten czas znaleźć maluchom zajęcie o wiele dla nich ciekawsze. W każdej większej galerii funkcjonują dziś place zabaw i sale rozrywki dla najmłodszych. Zjeżdżalnie, trampoliny, huśtawka bocianie gniazdo, tory przeszkód, skałki i suche baseny – to konstruktywna rozrywka, która podobnie jak klasyczny plac zabaw pod chmurką uczy relacji z innymi dziećmi i pobudza do aktywności fizycznej. Sala zabaw w galerii ma tę zaletę, że pozwala na ulubioną rozrywkę nawet wtedy, gdy pada deszcz, który nie sprzyja wyjściom na plac zabaw.

Dzisiejsze centra handlowe są wyjątkowo przyjazne rodzinom z małymi dziećmi. Obok toalet projektuje się tu pomieszczenia do przewijania niemowląt, znaleźć już można nawet obiekty ze specjalnymi pokojami rodzicielskimi. Zamykane i komfortowe, można w nich bezpiecznie podgrzać posiłek i nakarmić dziecko. Restauracje oferują natomiast wysokie krzesełka do karmienia.

Jeśli postaramy się odwiedzać galerie rozsądnie, możemy na tym sporo zyskać. Zadbajmy o to, by maluchy nie robiły zakupów bez nadzoru. Pokażmy im, że galeria to nie tylko zagłębie konsumpcjonizmu, ale też miejsce, w którym można się czegoś nauczyć, twórczo rozwinąć. Centra organizują warsztaty, pokazy, wystawy. Pokazują lokalne tradycje, uczą gotowania, rysowania, zachęcają do rywalizacji i aktywności fizycznej. Postarajmy się czasem zaangażować w oferowane atrakcje razem z naszymi dziećmi. Czas spędzony w galerii będzie wtedy tak samo wartościowy, jak ten spędzony choćby na spacerze.

Pozdrawiamy, Freekids.pl

Skomentuj artykuł

UWAGA: Komentarze obraźliwe i spam, nie będą zatwierdzane.