Opublikowano:: czw, Sty 7th, 2016

Millenialsi – kto to taki?

Pewni siebie, niecierpliwi, wielozadaniowi, wykształceni. Szczerzy i otwarci indywidualiści. Przedsiębiorczy. A może raczej: niecierpliwi, hedonistyczni, nieodpowiedzialni, zadufani w sobie, nielojalni. Współcześni dwudziestokilkulatkowie, pokolenie Y, czy jak kto woli – millenialsi (bo żyjący w czasach technologicznego przełomu) – to grupa ludzi, wokół której nagromadziło się mnóstwo stereotypów, uogólnień i kontrowersji. A nie mówimy o małym, niewiele znaczącym gronie. Pokolenie Y to nawet 11 mln Polaków, około połowa osób w wieku produkcyjnym! Kim są tak naprawdę? I jaka przyszłość czeka z nimi Polskę?

4664827774_eafcb48862_zLiczba millenialsów różni się w zależności od przyjętego kryterium roku urodzenia. Niektórzy kwalifikują do tej grupy wszystkich urodzonych między 1980 a 1995 rokiem. Inni górną granicę rozciągają aż do roku 2000. Jednak różnice między Polakiem urodzonym np. w roku 1985, a tym z roku 1998 są znaczące. Jedna z nich to chociażby powszechny dostęp do Internetu w naszym kraju. Osoby urodzone na przełomie wieków są już tzw. „internetowymi tubylcami”; w latach 80. wychowywano się natomiast jeszcze bez komputerów i dostępu do Sieci, za to z zupełnie analogową książką w ręku. Poza tym 20 lat różnicy musi wiązać się z różnicami w światopoglądzie i podejściu do życia. Najmłodsi członkowie społeczności Y dorastali w czasach, w których brakowało istotnych czy wręcz przełomowych wydarzeń historycznych. Nie musieli zmagać się z wydarzeniami wojny czy walczyć z okupacją, reżimem.

Millenialsi mają też zupełnie inne podejście do pracy. To ludzie przede wszystkim wymagający i pewni siebie, dlatego już na początku zawodowej kariery wręcz żądają docenienia, wysokich zarobków i szybkich i częstych awansów. Młodzi ludzie wymagają też od samej firmy – by była innowacyjna, wspierała przyszłych liderów, by zależało jej na sukcesie własnym i każdego z pracowników. Przez sukces rozumieją nie tylko wysokie dochody, ale też rozwój osobowości pracowników i pozytywne działanie firmy na otoczenie.

Wydawać by się mogło, że tak zdecydowane podejście do życia i pracy musi skończyć się triumfem millenialsów. Rzeczywistość jednak nie jest aż tak kolorowa, z czego młodzi ludzie zdają sobie sprawę. Jeśli pracodawca nie spełni ich oczekiwań, gotowi są podjąć się pracy niezależnie. Jednak 6225695671_96ec71bc72_zobawiają się też bezrobocia. W wielu dużych firmach panuje atmosfera wzajemnej rywalizacji – pracownicy nigdy nie mogą być pewni, że są bezpieczni na swoim stanowisku. Czy zawodowa niestabilność skłania ich więc do myślenia o sobie za kilkadziesiąt lat? Gdy nadejdzie czas emerytury? Jak pokolenie Y zapatruje się na oszczędzanie na emeryturę?

Millenialsi mają świetne warunki ku temu, by oszczędzać przez inwestowanie. Ci najmłodsi bowiem najczęściej dość długo mieszkają z rodzicami. Praca jest dla nich środkiem do zaspokojenia własnych potrzeb, bo te podstawowe zapewnia im rodzinny dom. Zarobionych pieniędzy nie muszą więc przeznaczać na bieżące wydatki, lecz – po wnikliwych analizach – ulokować np. w złocie i srebrze, co pozwoli im pomnożyć kapitał. Przy przedsiębiorczości i sprycie, którymi się charakteryzują, to przedsięwzięcie wręcz samo nasuwające się na myśl. Zwłaszcza, że pokolenie Y ma duże potrzeby, często oparte na przyjemnościach. Skoro pieniądze wydają chętniej niż ich rodzice i dziadkowie – to czy nie mogą wydawać ich chętniej także na zakup kruszców?

Polska „pod wodzą” millenialsów będzie zmieniać się coraz bardziej. I coraz bardziej przenosić się w sferę wirtualną. Już teraz stajemy się dynamiczni i coraz ambitniejsi – w wielu dziedzinach życia.

Pozdrawiamy, Mennica Złota.

Skomentuj artykuł

UWAGA: Komentarze obraźliwe i spam, nie będą zatwierdzane.