Opublikowano:: czw, Sty 7th, 2016

Metka przy ubraniu – wyciąć i wyrzucić?

Metka przyszyta do ubrania – źródło problemów i dyskomfortu. Drapie, gniecie, sprawia, że ubranie nie układa się tak, jak należy. Bardzo często zaraz po kupieniu nowej bluzki czy sukienki czym prędzej obcinamy metkę nożyczkami. W końcu ostatnimi czasy producenci tworzą nie zwykłe metki, a wręcz miniaturowe, materiałowe książeczki (przerastające niemal rozmiarami niektóre ubrania, jak dziecięce body lub śpiochy)! Nic dziwnego, że nas drażnią. Ale co dalej dzieje się z obciętą metką?

2909252617_1f456d0c81_zWrzucamy ją do kosza na śmieci, czy chowamy, by móc z niej w przyszłości skorzystać? Jeśli wybieramy to pierwsze rozwiązanie, popełniamy duży błąd. Metka zawiera bowiem informacje ważne przez cały czas użytkowania odzieży, takie jak przepis prania i prasowania. Ubrania są dziś produkowane z mieszanek przeróżnych tkanin, dlatego ocena materiału „na oko” może skończyć się zbiegnięciem w praniu lub wypaleniem dziury podczas prasowania.

Fakt, że metka to rzecz potrzebna, jest niezaprzeczalny. A tak bardziej szczegółowo – jakie znajdziemy na niej informacje?

Oznaczeń związanych z praniem jest kilka. Odpowiednie znaki wraz z wartościami liczbowymi określają maksymalną temperaturę, w jakiej daną rzecz można wyprać. Z metki dowiemy się także, że danej rzeczy nie powinniśmy prać mechanicznie bądź w ogóle.

Analogiczne ikony dotyczą prasowania, przy czym temperaturę oznacza się symbolem żelazka z wpisanymi w nią jedną (najniższa temperatura), dwoma bądź trzema kropkami (temperatura najwyższa). Przekreślone żelazko oznacza zakaz prasowania. Na metce znajdziemy też informacje dotyczące możliwości suszenia w suszarce bębnowej. Tu rozróżnia się brak możliwości, suszenie delikatne i suszenie zwykłe, zarezerwowane dla tkanin raczej wytrzymałych.

Czasami nasze ubrania są na tyle sfatygowane i zabrudzone, że normalne pranie w pralce nie wystarcza, by przywrócić im wygląd niczym ze sklepu. Dlatego kolejne dwie kategorie oznaczeń na metkach wiążą się z praniem chemicznym i wybielaniem – zaawansowanymi zabiegami, których nie 87347010_ecc28c9070_omożna stosować do delikatnych materiałów.

Jedwabne sukienki czy firanki z pewnością oznaczone zostaną znakiem „nie prać chemicznie”. W przypadku, gdy dany materiał można potraktować odplamiaczem czy rozpuszczalnikiem, ale z ograniczeniem wilgotności, tarcia mechanicznego i/lub wysokiej temperatury – informacja na ten temat powinna znaleźć się na metce. Ukrywa się pod wpisaną w okrąg literą P lub W (profesjonalne pranie chemiczne w perchlorowanym etylenie, węglowodorach). Oznaczenia związane z wybielaniem całkowicie go zabraniają, dopuszczają bez ograniczeń lub pozwalają stosować jedynie wybielacze tlenowe bez dodatku chloru.

Jak widać niepozorna, a czasem wybitnie denerwująca metka zawiera bardzo dużo cennych informacji. Jeśli zależy nam na tym, aby nasza odzież służyła nam przez długi czas – powinniśmy doceniać ją trochę bardziej.

Pozdrawiamy, Ubranet.pl

Skomentuj artykuł

UWAGA: Komentarze obraźliwe i spam, nie będą zatwierdzane.