Opublikowano:: czw, Gru 10th, 2015

Medycyna estetyczna. Kto może wstrzykiwać botoks?

Zabiegi mające na celu poprawić naturalną urodę i ukryć oznaki starzenia, są bardzo popularne szczególnie wśród kobiet, jednak również mężczyźni coraz częściej się na nie decydują. Wraz z rosnącym popytem, zwiększa się także ilość gabinetów, oferujących zabiegi laserowe, mezoterapię, karboksyterapię czy też zastrzyki z botoksu lub kwasu hialuronowego. Jednak czy wszystkie osoby wykonujące wspomniane zabiegi na pewno są do tego uprawnione?

Botoks w salonach kosmetycznych

syringe-417786_1280Wybierając gabinet, w którym planujemy udoskonalić swoje ciało, zazwyczaj kierujemy się ceną. Wciąż jeszcze zabiegi medycyny estetycznej do najtańszych nie należą, dlatego też szukamy jak najatrakcyjniejszych ofert. Zwłaszcza, że w Internecie bez większego trudu można znaleźć kuszące promocje i okazyjne bony podarunkowe. Niestety niska cena nie zawsze idzie w parze z najwyższą jakością. Choć nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, w wielu gabinetach zastrzyki z kwasu hialulorowego czy botoksu wykonywane są zupełnie nielegalnie. Otóż aby móc podjąć się przeprowadzenia takiego zabiegu niezbędne jest wykształcenie medyczne i posiadanie tytułu doktora medycyny. Kończąc jedynie kurs kosmetyczki czy nawet kierunek studiów, jakim jest kosmetologia – niestety nie zostaje się lekarzem. Co więcej pełnoprawny lekarz musi dodatkowo odbyć specjalne szkolenie i otrzymać certyfikat, świadczący zarówno o posiadanych umiejętnościach, jak i wiedzy merytorycznej z zakresu medycyny estetycznej. Podkreślić należy, iż do posiadania ampułek z botoksem uprawnieni są jedynie lekarze, które otrzymują wyłącznie na zamówienie. Kosmetyczni nie powinny mieć z nimi w ogóle styczności.

Konsekwencje dla pacjenta i osoby nieuprawnionej

Przeprowadzanie wspomnianych zabiegów przez osoby nieupoważnione może wiązać się nie tylko z problemami prawnymi, ale również z komplikacjami zdrowotnymi pacjenta. W rzeczywistości jednak niewielu klientów dopytuje o certyfikaty upoważniające do przeprowadzania zabiegów, a Państwowa Inspekcja Sanitarna kontroluje salony kosmetyczne jedynie pod katem stanu sanitarnego. Weryfikacja wiedzy oraz umiejętności personelu nie należy do jej obowiązków, dlatego też trudno wykryć i zwalczać ten proceder. Z kolei właściciel gabinetu jest bardziej skłonny do zatrudnienia osoby, która przez weekend odbyła krótkie, nielegalne szkolenie i nie posiada upoważnienia pisemnego, gdyż jest to po prostu tańsze i bardziej opłacalne, niż zapewnienie (znacznie wyższego) wynagrodzenia wykwalifikowanemu lekarzowi.

Choć nie jest to bajka, a prawdziwa rzeczywistość, warto wyciągnąć z niej morał i nie sugerować się jedynie atrakcyjną ceną zabiegu. Może być ona wyłącznie sygnałem, by sprawdzić kompetencje personelu, jeszcze przez zdecydowaniem się na zastrzyk z botoksu lub kwasu hialuronowego. Mimo wszystko zawsze warto zapytać o certyfikat i prosić o jego okazanie, ponieważ dzięki temu są szanse uniknięcia niepożądanych i nie zawsze odwracalnych skutków ubocznych.

Pozdrawiamy, Pczk.com.pl

Skomentuj artykuł

UWAGA: Komentarze obraźliwe i spam, nie będą zatwierdzane.