Opublikowano:: pon, Sty 25th, 2016

Karaluchy i prusaki – nieproszeni goście w domu

Znanych jest około 3500 tysięcy gatunków karaluchów. Karaczan prusak określany te jako karakon czy francuz pochodzi prawdopodobnie z Azji, skąd rozprzestrzenił się na cały świat w transporcie z produktami i na opakowaniach. Karaczan wschodni (blatta orientalia) oraz prusak (blattela organica) żyją tylko w siedliskach ludzkich. Nie fruwają, mimo dobrze wykształconych skrzydeł, a korzystają z nich jedynie jako spadochronu przy spadaniu z dużych wysokości. Na głowie wyrastają długie, cienkie biczykowate czułki a odnóża zaopatrzone w przylgi i pazurki umożliwiają poruszanie się po gładkich powierzchniach. Dzięki spłaszczonemu ciału, potrafią przeciskać się przez szczeliny.

0d50d060c0153ae5c6718f3ceeb5a232,640,0,0,0Karaluchy i prusaki dobrze czują się w środowisku ciepłym i wilgotnym. Zasiedlają ogrzewane pomieszczenia, kuchnie, restauracje, szpitale oraz zakłady gastronomiczne. Są najbardziej aktywne w nocy. Jeżeli spotkamy je w dzień oznacza to, że mamy do czynienia z wyjątkową liczną populacją. Szkodniki te są wszystkożerne, ich łupem padają pokarmy spożywane przez ludzi, najczęściej są to ziemniaki, pieczywo, mąka, marchew mięso oraz cukier. Potrzebują też dużych ilości białka, dlatego niekiedy zjadają siebie nawzajem. U osób wrażliwych na ich alergeny mogą powodować uczulenia. Transportują wiele rodzajów bakterii, grzybów, pierwotniaków i wirusów, które mogą wywołać choroby takie jak cholera, czerwonka, deferyt, gruźlica czy tężec. To wystarczające powody dla których należy je bezwzględnie zwalczać.

Karaczany są bardzo trudne do wytępienia i odporne na wiele środków owadobójczych. Aby się ich pozbyć należy dbać o porządek w domu. Częste sprzątanie, czyszczenie i mycie mieszkania przyczyni się do ograniczenia liczebności insektów. Żywność powinna być przechowywana w hermetycznych pojemnikach, a odpady i śmieci w szczelnych pojemnikach. Warto też naprawić system wodociągowy, tak aby nie było przecieków i uszczelnić wszystkie pęknięcia i szpary w mieszkaniu. Możemy też spróbować zastosować pułapki. Korzystając z faktu, że karaluchy lubią piwo, wlewamy je jako przynętę do miseczki, a potem zalewamy wrzątkiem lub wrzucamy do ognia.

W ten sposób przynajmniej częściowo zapobiegniemy ich rozprzestrzenianiu się. Jednak jak mówi Piotr Naworski specjalista z firmy Prusator.pl domowe metody bardzo rzadko przynoszą oczekiwany rezultat i prusaki po ich zaaplikowaniu nadal mają się dobrze. Dlatego jedynym skutecznym rozwiązaniem pozostaje zastosowanie specjalistycznych środków. I nie chodzi tu wcale o popularne, ogólnodostępne środki w sprayu, pułapki lepowe, zielone płytki czy gotowe opryski. Najskuteczniejszym sposobem jest metoda żelowa, która polega na aplikacji środka owadobójczego w formie żelu, który zawiera wysokobiałkowe substancje i specjalnie dobre feromony w formie żelu. Żel działa kompleksowo i zabezpiecza mieszkanie nawet na 12 miesięcy. Daje to 99 % skuteczność już przy pierwszym zabiegu.

Skomentuj artykuł

UWAGA: Komentarze obraźliwe i spam, nie będą zatwierdzane.