Opublikowano:: pon, Wrz 7th, 2015

Jak znaleźć rzetelne biuro tłumaczeń. Część 2

Jak wspomnieliśmy w Części 1 naszej nowej serii artykułów poświęconych branży tłumaczeń, ten segment rynku cechują niezwykły dynamizm i różnorodność. W świetle braku odpowiednich regulacji tłumaczem może ogłosić się praktycznie każdy, a nierzetelne biura tłumaczeń będą z takim „specjalistami” współpracować, ponieważ są tańsi od prawdziwych zawodowców. W dziewięciu przypadkach na dziesięć naszym rynkiem rządzi cena, a nie jakość; natomiast konkurencja jest niezwykle zażarta.

Wszystko to powoduje, że nawiązanie współpracy z rzetelnym biurem tłumaczeń – tj. firmą, która przede wszystkim dba o jakość – może być trudniejsze niż się wydaje. Chcemy zatem podpowiedzieć ewentualnym klientom biur tłumaczeń, na jakie czynniki warto zwrócić uwagę, żeby nie popełnić błędu polegającego na powierzeniu dokumentów nierzetelnym podwykonawcom.

54929599_b7bdef0ab7_z

Próbka to skuteczny sposób na weryfikację kompetencji tłumacza

Kwestia 2. Poproś o próbkę.

Częstą praktyką stosowaną przez dobre biura jest wykonywanie niewielkich próbek tłumaczeń, które w założeniu mają przekonać klienta, że całość dokumentu będzie odznaczała się odpowiednią jakością. To dobra praktyka i warto ją stosować – przynajmniej na początku współpracy z podwykonawcą usług tłumaczeniowych. Po otrzymaniu próbki skonsultuj ją z native speakerem danego języka lub osobą o potwierdzonych kompetencjach językowych i/lub merytorycznych. Oprócz kwestii związanych z zapewnieniem jakości praca nad próbkami urealnia koszty usług. Nagle okazuje się, że biuro, które zaoferowało najniższą cenę za przetłumaczenie jakiegoś skomplikowanego tekstu technicznego, nie może zrealizować zlecenia go po zadeklarowanej cenie i w obiecanym terminie, ponieważ jest to materiał zaskakująco złożony i specjalistyczny.

Kwestia 3. Zapytaj o korektę.

Naszym zdaniem nie jest dopuszczalne, aby tłumaczenie –  mówiąc kolokwialnie –  „szło” bezpośrednio od tłumacza do klienta, co wydaje się popularną w branży praktyką. Poza sytuacjami, kiedy liczy się każda sekunda, a jakość odgrywa drugorzędną rolę, jest to rozwiązanie niedopuszczalne. Dzieje się tak dlatego, że tłumacze ZAWSZE popełniają błędy. Dobrzy tłumacze na ogół robią ich niewiele, niemniej nie ma czegoś takiego jak tłumaczenie pozbawione usterek. Taka jest natura pracy z tekstem, zwłaszcza w języku innym niż własny. I tutaj właśnie zasadniczą rolę odgrywa korekta. Termin „usługa tłumaczeniowa” jest zatem rozumiany inaczej przez dobrego (rzetelnego) podwykonawcę, a inaczej przez biura zajmujące się jedynie pośrednictwem na linii tłumacz – klient.

Bez tytułu.

Jakie płyną z tego wnioski?

1. Przede wszystkim zapytaj, czy biuro przeprowadza korektę tekstu wliczoną w cenę.
2. Jeśli masz podstawy w to wątpić, poproś o dostarczenie tłumaczenia poprawionego przez korektora z włączoną opcją „Śledź zmiany”.

Kwestia 4. Omijaj szerokim łukiem biura oferujące najniższe ceny

Oczywiście poza przypadkami, kiedy nie interesuje cię styl i poprawność przekładu, a chcesz jedynie mniej więcej zrozumieć treść, nie przejmując się błędami.*

*Ale dlaczego nie skorzystać wówczas z automatycznego translatora?

W niniejszym punkcie zawierają się właściwie wszystkie poruszone wcześniej kwestie. Twierdzimy stanowczo, że „tanie” biuro tłumaczeń:

• Nie pozyska dobrego tłumacza do pracy nad twoim tekstem,
• Nie przeprowadzi korekty gotowego tłumaczenia,
• Nie pomoże ci, jeśli wytkniesz błędy w tłumaczeniu, bo to wiązałoby się z zatrudnieniem lepszego (droższego) tłumacza, który uratuje tekst.

Podkreślmy z całą mocą, że połączenie tłumaczenia taniego i dobrego to mit.** Jakość produktu, ale i obsługi klienta na wysokim poziomie, zawsze wiąże się z określonymi kosztami.

**W który wydają się wierzyć organizatorzy przetargów w instytucjach państwowych.

Pozdrawiamy, Allena.pl

Skomentuj artykuł

UWAGA: Komentarze obraźliwe i spam, nie będą zatwierdzane.