Opublikowano:: czw, Lut 26th, 2015

Historia taśmy klejącej

Chyba nikt nie wyobraża sobie życia bez taśmy klejącej. Produkt, który istnieje… od zawsze i nie ma zamiaru odchodzić do lamusa. Jest to taki przedmiot, który teoretycznie nie wpływa znacząco na nasze życie, chociaż w wielu wypadkach okazywał się niezbędny. Rzadko z niej korzystamy, ale jednak wbrew pozorom historia taśmy jest dość długa. A jak to się wszystko zaczęło? Gdzie miała swój początek? Pierwsze taśmy powstawały w dość specyficzny sposób, gdyż przy produkcji kierowano się przede wszystkim względami ekonomicznymi. Z tego powodu kleju lokowano tylko na brzegach taśmy. A jaki naród kojarzy nam się ze skąpstwem? Tak, to właśnie Szkocja, która odegrała sporą rolę w historii powstania tego pożytecznego produktu, który określany był nazwą „Scotch Tape”.

Taśma_DwustronnaPoczątki jednak wiążą się z taśmą, którą stosowano już w 1925 roku w warsztatach, gdzie służyła do zabezpieczenia malowanych samochodów, a pomysłodawcą okrzyknięto Dicka Drew (pracownik firmy 3M). Z czasem zaczęto umieszczać szkocką kratę na opakowaniach taśmy, aby jeszcze bardziej przypomnieć, skąd wywodzi się ten wynalazek. W 1930 roku światło dziennie ujrzała pierwsza bezbarwna taśma samoprzylepna produkcji tego samego przedsiębiorstwa. Taśma rozwijała się w zawrotnym tempie, krok po kroku będąc coraz bardziej wytrzymałą, choć początki bywały trudne.

Jednocześnie pracowano również nad projektem taśmy z materiału, która miała być wykorzystywana w medycynie, a także taśma służąca do zabezpieczenia skrzynek z amunicją, aby nie dostała się do nich wilgoć. Wojsko miało z niej spory pożytek. Koniec wojny był przełomowy pod kątem jej rozpowszechnienia. Zaczęto ją sprzedawać w wielu sklepach z narzędziami, a jej zastosowanie było coraz szersze. Produkowano taśmy, które były zarówno odporne na wysokie, jak i niskie temperatury. Były przydatne także do owijania szybów wentylacyjnych.

Co ciekawe, taśma z sukcesem występowała na statkach kosmicznych, a podczas misji Apollo 13 dzięki jej właściwościom udało się uratować trzy osoby. Natomiast w trakcie misji Apollo 17 użyto jej, aby naprawić pojazd LRV.

A co ma wspólnego taśma ze zdjęciem rentgenowskim? Mimo wszystko okazuje się, że bardzo wiele. Udowodniono, że rozwijanie taśmy klejącej w próżni jest źródłem promieniowania rtg. Produkuje się go wtedy aż tyle, że można bez problemu zrobić zdjęcie rentgenowskie. Taśma jest popularnym przedmiotem obiektem wielu eksperymentów. W trakcie programu „Pogromcy Mitów” okazało się, że można ją użyć do wykonania hamaka, liny, a nawet… dwuosobowego kajaka.

Pozdrawiamy, Pakart.com.pl

Skomentuj artykuł

UWAGA: Komentarze obraźliwe i spam, nie będą zatwierdzane.