Opublikowano:: wt, Sty 12th, 2016

Ekologiczna moda czy moda na ekologię?

Co powiecie na zieloną podłogę? To dzisiaj coś niezwykle modnego. Ale spokojnie, nie mamy na myśli desek w kolorze liści drzew. „Zielony” jest w tym przypadku określeniem bliskoznacznym do „ekologiczny”. Bo przyjazna naturze może być dzisiaj już nie tylko produkcja żywności czy odzieży. W czym przejawia się ekologiczność podłóg?

Bez tytułuEko jest współcześnie ideą nieco kontrowersyjną. Bycie eko, bio i w zgodzie z naturą stało się bardzo na czasie. A moda ze wszystkim robi to samo: spłyca i upraszcza, w mniejszym bądź większym stopniu. Coraz częściej zastanawiamy się, czy za deklaracjami „jesteśmy eko” stoi prawdziwa troska o środowisko, czy kryje się w nich jedynie chęć zaimponowania innym (w przypadku osób prywatnych) czy przyciągnięcia klientów (w przypadku firm).

Ekologiczne jest to, co w procesie produkcji nie przyniosło szkód środowisku, a w trakcie eksploatacji gotowego produktu nie wyrządza krzywdy użytkownikom. Tak często narzekamy, że kupowanie owoców i warzyw poza właściwym im sezonem sprzyja zanieczyszczaniu środowiska. Abyśmy mogli zimą zjeść ogórka czy banana, muszą być one najpierw przetransportowane do naszego kraju z odległych, cieplejszych zakątków świata. Innym razem sprzeciwiamy się taniej, masowej produkcji odzieży w Chinach czy Tajlandii, podczas której wyzyskiwani są pracujący w fabrykach ludzie. Możemy protestować przeciwko temu, bojkotując kupno cytrusów i chińskich t-shirtów. Ale czy zdajemy sobie sprawę, że o środowisko możemy dbać nie tylko rezygnując z pewnych dóbr, ale także wybierając odpowiednie produkty?

Na nasze samopoczucie i zdrowie wpływ ma wszystko, co nas otacza. Telefony komórkowe wytwarzają pole elektromagnetyczne, które nie pozostaje obojętne dla naszych organizmów. Kiepskiej jakości materiały budowlane, które mogły się znaleźć w konstrukcjach naszych domów emitują natomiast szkodliwe substancje. Dlatego wybierając np. podłogi do pokoi, powinniśmy zwrócić uwagę, czy spełniają one normy bezpieczeństwa.
14211906571_3b4ac25552_z
Dotyczy to np. paneli laminowanych. Substancje sztuczne, które wchodzą w ich skład, nie powinny w żaden sposób oddziaływać na człowieka. Gwarancją bezpieczeństwa są m.in. certyfikaty potwierdzające, że panele przeszły testy laboratoryjne i że powszechnie spełniają wymogi minimalne. Jednymi z takich gwarantów są kalifornijskie normy emisji CARB 2 oraz klasyfikacja ze względu na emisję formaldehydów. Jeśli produkt mieści się w klasie E1, jest bezpieczny. Klasy E2 i E3 oznaczają już bowiem produkty, które z dużym prawdopodobieństwem będą uwalniać do wnętrza domu szkodliwe substancje.

A czy między żywnością i podłogami może być jakieś ekologiczne podobieństwo? Jak najbardziej. Jak zostało już wspomniane, przyjazne naturze jest to, co zostało wyprodukowane i sprzedane lokalnie. Transport zawsze bowiem łączy się z zanieczyszczaniem. Wybierajmy zatem owoce i warzywa z pobliskiego ryneczku, kupujmy nabiał i wędliny od miejscowych wytwórców. Podobnie podchodźmy do podłóg. Mamy do wyboru takie, które produkowane są w pobliżu miejsca pozyskiwania naturalnych surowców, często wręcz w sercu lasu. Takie są panele podlogowe Sensa. Ponadto powstają one przy pełnym poszanowaniu zasad odpowiedzialnego gospodarowania zasobami leśnymi – do ich wykonania stosuje się drewno pochodzące jedynie ze zrównoważonych, certyfikowanych upraw. Możemy być tego pewni dzięki certyfikatowi PEFC.

Ekologia nie musi być tylko pustym hasłem. Przyjaznym środowisku można być na każdym kroku, nawet w tak nieoczywistych na pierwszy rzut oka sytuacjach, jak wybór podłogi do swojego domu.

Pozdrawiamy, Sensa-polska.pl

Skomentuj artykuł

UWAGA: Komentarze obraźliwe i spam, nie będą zatwierdzane.