Opublikowano:: wt, Sty 26th, 2016

„Czyste jedzenie”, czyli powrót do korzeni

Dieta ma wiele twarzy, nurtów i odmian. Jednym z trendów, który w ostatnim czasie zyskuje coraz większą popularność jest idea „czystego jedzenia”, w Polsce wciąż bardziej znana pod angielską nazwą clean eating. Jak można się zatem domyślać, dieta ta przyszła do nas z Zachodu, jednak jej sławy nie można wciąż porównywać do tej, którą w szczytowych momentach cieszyły się np. dieta kopenhaska czy prezydencka. Dlaczego? I jakie są jej założenia?

Warzywa i owoce są "czyste", bo nieprzetworzone

Warzywa i owoce są „czyste”, bo nieprzetworzone

Hasło clean eating najczęściej usłyszymy w rozmowach trenerów i gwiazd zdrowego, aktywnego stylu życia – aktualnych liderów opinii na tym polu. Swoje wpisy na portalach społecznościowych coraz częściej otagowują za pomocą #cleaneating. Szczególnie upodobali też sobie sformułowanie eat clean, get lean, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „jedz czysto, bądź szczupły”. Fitnessowi celebryci nie dzielą się w ten sposób trudami kolejnej podjętej przez siebie diety odchudzającej, lecz manifestują obranie pewnej specjalnej żywieniowej ścieżki. Czyste jedzenie jest bowiem bardziej stylem życia, niż trwającą dłużej bądź krócej, przejściową dietą.

Założenia clean eating są bardzo proste. „Czysty” oznacza tu jak najmniej przetworzony. Dieta w pierwszej kolejności eliminuje produkty, które przesycone są sztucznymi, chemicznymi dodatkami, które składają się z rafinowanych substancji, słowem – tych, które od swojej pierwotnej, naturalnej postaci aż do osiągnięcia końcowej postaci przebyć musiały długą drogę. Będą to zatem wszelkie kostki rosołowe, mieszanki przypraw wzmacniające smak, gotowe dania i zupy w proszku, kolorowe napoje gazowane, soki w kartonach, jogurty smakowe. Wszystko to, co zawiera aromaty, barwniki, wzmacniacze smaku, polepszacze, emulgatory, substancje słodzące. Lista produktów jest naprawdę długa, a sama dieta pokazuje, że producenci żywności oszukują nas na każdym kroku, dosypując do swoich produktów sztuczne i szkodliwe składniki. Tego typu składników nasz organizm nie rozpoznaje i uznaje je za agresora. Nie czerpie z nich substancji odżywczych. Konserwanty wywołują stany zapalne i kumulują się w organizmie, powodując różnorodne dolegliwości. Zwolennicy clean eating twierdzą, że przestawienie się na nieprzetworzoną żywność pozwala na stopniowe oczyszczanie organizmu z toksyn dostarczanych dotąd wraz z pożywieniem.

Jednak czyste jedzenie zakłada unikania nie tylko tego, co chemiczne. Dieta każe stronić także od cukru, oczyszczonej, białej mąki i produktów z niej wytworzonych (pieczywo, makaron), białego ryżu a nawet… produktów powszechnie uważanych za zdrowe, lecz tak naprawdę produkowanych za pomocą szkodliwych metod (np. suszenie owoców przy użyciu związków siarki o właściwościach konserwujących).

Parówki pełne są wzmacniaczy smaku, keczup - dodatkowego cukru

Parówki pełne są wzmacniaczy smaku, keczup – dodatkowego cukru

Jak zatem jeść, jeśli chcemy podążać drogą clean eating? Przede wszystkim – czytać etykiety. Im więcej ich przestudiujemy i im częściej będziemy to robić, tym sprawniej będziemy z czasem potrafili oceniać dany produkt. Czeka nas przy tym szereg rozczarowań i wielkie zwątpienie w przemysł spożywczy. To właśnie dokładne sprawdzanie składu produktów i właściwości różnorodnych substancji spowodowało „nawrócenie się” wielu osób na drogę czystego jedzenia. Jak to tłumaczą, w tym przypadku zawsze działa efekt „terapii szokowej”.

Czytanie etykiet to jedno. Tak samo ważne jest jednak wybieranie prostych składników i samodzielne komponowanie z nich posiłków. Zamiast gotowego jogurtu owocowego czy serka z tonami dosypanego do nich cukru, kupujemy jogurt naturalny bądź twaróg i dodajemy do niego świeże truskawki, banany, jagody. Zamiast tuczących, czekoladowych kremów na kanapki przygotowujemy krem samodzielnie – z awokado, kakao i daktyli. Paczkowane ciastka pełne szkodliwych, utwardzonych tłuszczów trans zastępujemy tymi z własnego wypieku, z olejem kokosowym, miodem, pełnoziarnistymi mąką i płatkami. Służy nam zawsze to, co najbliższe natury.

Czyste jedzenie zapewniać ma ogólnie pojęte zdrowie, które oznacza czystą, jędrną skórę, szczupłą sylwetkę ze składem procentowym na korzyść mięśni i na niekorzyść tłuszczu, więcej energii, chęci do życia, lepszy sen… Wymieniać można długo. Wygląda na to, że to bardzo rozsądny styl życia, a z jego założeń powinien korzystać każdy z nas.

Pozdrawiamy, Colonpack.pl

Skomentuj artykuł

UWAGA: Komentarze obraźliwe i spam, nie będą zatwierdzane.