Opublikowano:: śr, Paź 7th, 2015

Akcja jesienne nawożenie

Fosfor, azot czy potas? Jakich pierwiastków potrzeba naszym roślinom na jesień? Czy teraz jest dobry czas na nawożenie organiczne i wapnowanie gleby? Odpowiadamy na pytania i rozwiewamy wątpliwości dotyczące nawożenia roślin jesienią.

16254496661_5eb1e4fb05_zPo pierwsze: czy warto? Tak, przede wszystkim ze względu na mniejsze ryzyko wypalenia roślin. Przez zimę nawóz zdąży się odpowiednio rozprowadzić w glebie, ulegnie przemianom, które zmniejszą jego agresywne działanie.

To, że jesienią procesy wegetacyjne spowalniają, a zimą rośliny „śpią”, nie oznacza, że nie wymagają one od nas teraz żadnej pielęgnacji. Lepsze znoszenie mrozów zapewnią im nawozy z wysoką zawartością potasu i fosforu. Od końca sierpnia do października (czyli w czasie, w którym stosujemy nawozy jesienne) nie używa się już natomiast nawozów azotowych. Azot wspomaga wzrost rośliny, a nie na tym nam teraz zależy.

Jesienią mamy przygotować ogród do odpoczynku. W związku z tym czas na tego typu nawozy zarezerwowany jest maksymalnie do połowy lipca.
Dostarczone teraz fosfor i potas przydadzą się w glebie wiosną. Zaktywuje je wówczas zawarta w oborniku próchnica, co wpłynie na wzrost upraw. Jeśli od kilku lat nie wykonywałeś wapnowania gleby w swoim ogrodzie, a chcesz odkwasić ją przed nowym sezonem – jesień to także czas na tego rodzaju zabiegi. Wystarczy tylko pamiętać, żeby wapno rozprowadzać w bezwietrzną pogodę, a po wszystkim dokładnie przekopać ziemię.

Jesienią raz na dwa lub trzy lata warto również użyć kompostu lub obornika. Oba te nawozy organiczne wymagają pamięci o kilku szczegółach. Kompost czasem bywa bardzo kwaśny, więc zanim rozsypiemy go na rabatach i wymieszamy z wierzchnią warstwą gleby, można go zwapnować. Większych środków ostrożności wymaga obornik. Rośliny bezpośrednio nim potraktowane mogłyby ulec spaleniu. Z tego względu musi on trafić do gleby (nie bezpośrednio pod rośliny) – i to głęboko. Nie tylko nie uszkodzi wówczas korzeni warzyw, ale również nie straci zawartego w nim azotu.
8053614949_95f38a6a25_z
Zanim jednak sięgniemy po worek z wapnem albo zdecydujemy się opróżnić kompostownik, warto wiedzieć, czego tak naprawdę brakuje ziemi w naszym ogrodzie. Pod tym kątem wykonuje się specjalistyczne badania próbek gleby. Oceny można dokonać też samemu na podstawie obserwacji upraw.

Prawidłowo zdiagnozowany problem umożliwi zastosowanie nawet jednoskładnikowego nawozu. Zahamowany wzrost, wiotkie pędy i przebarwienia na liściach świadczą o braku potasu. Jeśli owe przebarwienia mają odcień wpadający w czerwień i fiolet, może to być niedobór fosforu. W pierwszym przypadku minerał uzupełniamy siarczanowymi i chlorkowymi solami potasowymi, w drugim – superfostatami, mączkami fosforytowymi i kostymi. Jeśli natomiast niezbyt ufamy własnym kompetencjom, jesienne nawożenie w swoim ogrodzie możemy oprzeć na gotowych mieszankach.

Pozdrawiamy, Rolmarket.pl

Skomentuj artykuł

UWAGA: Komentarze obraźliwe i spam, nie będą zatwierdzane.