Opublikowano:: pon, Sty 25th, 2016

Agencje ratingowe. W czym tkwi ich siła?

Pojęcie, które od 15 stycznia br. w polskim świecie finansów odmieniane jest przez wszystkie przypadki to agencja ratingowa. Dlaczego? Ponieważ tego dnia jedna z nich, agencja Standard & Poor’s niespodziewanie obniżyła rating kredytowy Polski o jeden stopień. Decyzja ta wywołała liczne kontrowersje i dyskusje. Nie zgadza się z nią np. polskie Ministerstwo Finansów. Choć agencje ratingowe to prywatne firmy zatrudniające analityków i ekspertów ekonomicznych oraz wydające subiektywne oceny, z ich zdaniem liczy się każdy niemal rząd i inwestor. Decyzje agencji ratingowych potrafią wywołać nawet kryzys gospodarczy.

4065445909_612cb115c8_zJak można wytłumaczyć to, że świat podąża za finansowymi opiniami agencji ratingowych, mimo że – jak pokazuje historia – bardzo często okazują się one mylne? Jak wiemy z lekcji historii, ludzie od zawsze szukali odpowiedzi na nurtujące ich pytania u „wyższych instancji”. Wierzyli, że ktoś na pewno posiada wiedzę o ich losie i przyszłych wypadkach w ich życiu. Tymi instancjami były wyrocznie – starożytne święte miejsca, w których bogowie, za pośrednictwem kapłanów, przepowiadali przyszłość i udzielali rad. Agencje ratingowe są więc niczym współczesne wyrocznie świata finansów.

Aby pokazać siłę decyzji wydawanych przez agencje ratingowe, argumentów nie trzeba szukać daleko. Doskonale obrazuje to przykład obniżonego ratingu polskiego długu z poziomu A- do BBB+. Błyskawicznie po ogłoszeniu decyzji, zmiany pokazały kursy walut. Złotówka się osłabiła, wobec polskiej waluty znacznie umocniły się natomiast frank szwajcarski, euro i dolar. Wszystko dlatego, że im niższy rating kraju, tym niższa jego finansowa wiarygodność w oczach innych państw. A im niższa wiarygodność, tym więcej kraj musi płacić za pożyczki zaciągane za granicą. Obligacje państwa, które nie cieszy się uznaniem agencji ratingowej, kupowane są niechętnie, bo wiąże się to z większym ryzykiem. Agencje ratingowe decydują więc o reputacji krajów, firm, instytucji czy samorządów.

Agencje ratingowe stały się popularne w dobie wielkiego kryzysu a Ameryce. Na rynku brakowało zaufania do wykupowania obligacji skarbowych, inwestorzy – jeśli nie posiadali wiedzy merytorycznej – mogli ufać jedynie własnej intuicji. Z pomocą przyszły więc agencje, oferując profesjonalne doradztwo. W prawdzie agencje działały już w połowie XIX wieku, ale era „Wielkiej Trójki” rozpoczęła się właśnie podczas wielkiego kryzysu.
2865510059_28b4599b6e_z
Kto tworzy „Wielką Trójkę”? To oczywiście omawiana agencja Standard & Poor’s, agencja Moody’s oraz Fitch. Na początku działalności zajmowały się one odpłatnym dostarczaniem wiedzy na temat wypłacalności potencjalnego dłużnika. Współcześnie „Wielka Trójka” ocenia wszystkie kraje świata oraz wiele instytucji. Wszystkie trzy agencje przedstawiają swoje oceny w podobny sposób. Przyznawane przez nie noty zwykle nie różnią się też między sobą o więcej niż 1 stopień (różna jest natomiast liczba stopni na ich skalach).
Wydawane „wyroki” są tak chętnie przyjmowane jako inwestycyjne podpowiedzi, ponieważ oceny te są przedstawione prosto i zrozumiale. Jednak agencje w historii swojej działalności już kilkukrotnie znacząco się pomyliły. Moody’s nie dostrzegła np. zbliżającej się katastrofy finansowej Argentyny. Agencja obniżyła jej rating dopiero na dwa tygodnie przed ogłoszeniem przez kraj niewypłacalności. Decyzje agencji nie powinny być więc traktowane jako jedyna i obiektywna prawda.

Pozdrawiamy, LiderWalut.pl

Skomentuj artykuł

UWAGA: Komentarze obraźliwe i spam, nie będą zatwierdzane.