Opublikowano:: wt, Paź 13th, 2015

10 dowodów na to, że stoimy u progu kolejnej rewolucji przemysłowej

Tempo i skala zmian technologicznych jest tak szalone, że niektórzy przewidują, że jesteśmy u wrót czwartej rewolucji przemysłowej, spowodowanej pojawieniem się sztucznej inteligencji (AI), Internet Przedmiotów (Intenret of Things) i Big Data. Rzeczywiście, zmiany nadchodzą tak gęsto i szybko, że może to być trudne, aby zrobić krok do tyłu i próbować zrozumieć ich fenomen. Mamy wręcz wrażenie, że tempo zmian w pewnym momencie przekroczy zdolności adaptacyjne jednostki, zatem popularne socjologiczne zjawisko wykluczenia cyfrowego wymaga redefinicji.
W oparciu o obserwacje trendów na rynku IT, publikujemy listę dziesięciu dowodów na to, że wkrótce czeka nas rewolucja.

Systemy noszone na ciele i implanty

7069578953_41435e38b1_bNagłówek może wyglądać trochę dziwienie, ale w rodzimym języku ciężko znaleźć trafną i chwytliwą zarazem nazwę gałęzi gadżetów określanych jako Wearables. Pamiętacie, jak mało poręczne były telefony komórkowe na początku lat 90-tych? Wkrótce tak samo pomyślimy o smartfonach. Wearables to urządzenia, które można na sobie nosić – w formie zegarka, koszulki, opaski, okularów, czy też odzieży, a coraz więcej mówi się implantach. Urządzenia będą komunikować się między sobą.

Wirtualna obecność

Jeszcze dziesięć lat temu „wirtualną obecnością” można było nazwać posiadanie adresu e-mail. Dziś coraz częściej zdarza się, że nasi dziadkowie mają konto na facebooku, konto na twitterze, a nawet własną stronę internetową. Zakłada się, że do 2025 roku 80% światowej populacji będzie obecna w Internecie.

Wirtualna rzeczywistość

Jeśli tak jak ja niefortunne potrzebujesz okularów od najmłodszych lat, na pewno pamiętasz te wszystkie przezwiska ze strony swoich rówieśników. Ale w 2025 roku, bycie w okularach może być najfajniejszą rzeczą na świecie, dzięki której będziesz mógł zdobyć uznanie kolegów ze szkolnej ławki. Okulary do czytania będą podłączone do Internetu, pozwalając noszącemu na dostęp do wielu aplikacji wykorzystujących rozszerzenie rzeczywistości o elementy wirtualne.

Wszechobecna komputeryzacja

Jesteśmy na tyle uprzywilejowani, że urodziliśmy się w miejscu, gdzie dostęp do internetu jest normą, i mogłoby się wydawać, że wszystko przynosi się do sieci, ale ponad połowa ludności nie jest podłączona do Internetu. Obecnie jest prowadzonych wiele programów mających na celu podłączenie całego świata do Internetu. Jedną z nich jest inicjatywa internet.org, za którą odpowiedzialny jest sam twórca facebooka, Mark Zuckerberg. Przewiduje się że w następnej dekadzie, 90% światowej populacji będzie miał stały dostęp do internetu, co pozwoli na demokratyzację życia wiele korzyści z rewolucji cyfrowej.

Superkomputer w twojej kieszeni

W ubiegłym roku, globalne wskaźniki penetracji rynku telefonów wskazywały na ok 50%. W ciągu następnej dekady, 90% światowej populacji będzie używać smartfonów. Nie tylko zwiększy się wskaźniki penetracji rynku telefonii komórkowej, ale same urządzenia będą jeszcze bardziej zaawansowane technicznie.

Pamięć masowa dla wszystkich

Pendrive’y, podobnie jak dyskietki odejdą do lamusa. Wkrótce będziemy mogli swobodnie tworzyć duże zbiory, nie martwiąc się o to, gdzie je przechowywać. Obecne plany popularnych pamięci internetowych oscylują w granicach kilku do kilkudziesięciu gigabajtów darmowej, wirtualnej przestrzeni. Do 2025 roku będziemy mieć dostęp do nieograniczonego i bezpłatnego magazynu cyfrowego, a prędkość transmisji danych nie będzie stanowiła żadnego problemu.

Internet rzeczy i dla rzeczy

Okulary, odzież, akcesoria – wraz ze wzrostem mocy komputerów, powszechną miniaturyzacją i spadkiem cen sprzętu, będziemy mogli podłączyć prawie wszystko do internetu. W ciągu następnej dekady będzie to 1 bilion czujników podłączonych do Internet of Things. Czujniki poprawią bezpieczeństwo niemal wszystkiego począwszy od samolotów do żywności, zwiększą wydajność i pomogą nam bardziej efektywne i zrównoważenie zarządzanie naszymi zasobami.

Rozkwit walut i płatności cyfrowych

Obecnie tylko niewielka część światowego PKB – około 0,025% – odbywa się na blockchainem. Chodzi o płatności w wirtualnych walutach, takich jak bitcoin. W przeciwieństwie do innych tradycyjnych płatności, bitcoin nie jest kontrolowany przez żaden bank, rząd czy instytucje finansową. W tym wypadku setki komputerów na całym świecie potwierdza transakcje oraz zarządza globalnym, zdecentralizowanym rejestrem. Przewiduje się wzrost transakcji typu P2P do poziomu 10% PKB, zatem w niedalekiej przyszłości możemy się spodziewać wysypu startupów wykorzystujących mechanizm wirtualnego portfela i geopłatności wykorzystujących protokoły Bluetooth Smart i NFC oraz mikropłatności online. Ciekawe, kiedy instytucje państwowe na poważnie dołączą do tej gry.

Wspólna konsumpcja

W jedynym z wywiadów April Rinne, ekspert ekonomii dzielenia się (ang. sharing economy), powiedział, że jeszcze dwa lata temu kiedy zapytał kogoś o ten koncept, praktycznie nikt nie widział co ma odpowiedzieć. Tymczasem Uber, Airbnb, BlaBlaCar, wykorzystujące właśnie prawa ekonomii dzielenia się to 3 najbardziej wartościowe start-upy na świecie.

Druk 3D

W ubiegłym roku powstał pierwszy samochód, który został wydrukowany dzięki drukarce 3D. Wydrukowanie samochodu zajęło zaledwie trzy dni, został wykonany zaledwie z 50 części. To bardzo mało zważywszy, że obecnie produkowane samochody składają się z kilku tysięcy części. Tymczasem naukowcy przymierzają się do pierwszego przeszczepu nerki, wydrukowanej na drukarce 3D.

Pozdrawiamy, Globeit.pl

Skomentuj artykuł

UWAGA: Komentarze obraźliwe i spam, nie będą zatwierdzane.